Menu

Crazy Interiors

blog o nietuzinkowych wnętrzach

Spokój w wielkim mieście

crazyinteriors

Czy można żyć spokojnie w dużym mieście?

To pytanie ostatnio mocno zaprząta mi głowę. Śledzę historie ludzi, którzy zmęczeni miejskim harmidrem, uciekają na wieś w poszukiwaniu spokojnego życia. Większość tych historii ma podobną konstrukcję- na początku intensywna praca, zwykle w dużej firmie - kariera przede wszystkim. A w zamian- superszybkie wypalenie zawodowe i myśli o tym, że "ja się do tego nie nadaję" oraz "nie chcę tak żyć" . Wreszcie stajesz się tak przytłoczony tym wszystkim, że jedyną opcją wydaje się ucieczka i całkowita zmiana życia.

Ja też byłam w tym miejscu, i nadal czasem bywam... Miasto wciąga, a my dajemy się łatwo porwać w to tornado. Jeśli wszyscy dookoła wirują, to potwornie ciężko jest się oprzeć tej sile. Ale wiem, że można! 

spokój w wielkim mieście

Czasem wyjeżdżam na różne warsztaty- zwykle do miejsc sielankowych; często stworzonych przez osoby, które od miasta uciekły. Obserwuję ich życie i świat jaki sobie stworzyli... i snuję wnioski. Jeszcze niedawno opcja ucieczki z miasta była dla mnie bardzo kusząca; zakładałam nawet, że ja też kiedyś ucieknę. Jednak pewnego dnia nastąpił całkowity przearanż w moim myśleniu na ten temat. Wróciłam z warsztatów (w Sopatowcu) i postanowiłam, że stworzę sobie swój własny Sopatowiec w moim osobistym mieszkaniu w centrum Warszawy. Że stworzę sobie warunki, w których będę czuć się dobrze, spokojnie, błogo...na co dzień. Że to przecież kwestia myślenia i nastawienia na to, co ważne. 

No własnie; a co jest ważne? Dla każdego co innego jest ważne. Podstawą jest wiedza o tym, co jest ważne dla Ciebie. Dla mnie na pierwszym miejscu są relacje- z bliskimi, z przyjaciółmi i z ludźmi w ogóle. Później jest praca- moja ulubiona praca-pasja. Odżywianie- jedzenie rzeczy zdrowych, nieprzetworzonych,świeżych, przygotowanych z sezonowych składników. Aktywność- ruch, ćwiczenia, chodzenie, próbowanie nowych rzeczy, koncerty, wszechstronny rozwój kulturalny. A między tym wszystkim jest balans- czyli dbanie o to, aby na każdą z tych rzeczy poświęcać odpowiednią ilość czasu. 

Kiedy już wiem, co jest dla mnie ważne, to wiem o co chcę dbać. Łatwiej zachować mi balans i życ tak, żeby nie przemęczyć się żadną dziedziną mojego życia, żeby nie doprowadzić się do sytuacji skrajnej (którą jest często własnie ucieczka z miasta).

Oczywiście, że w dużym mieście jest dużo trudniej o spokojne życie- trzeba być nieustannie czujnym, żeby nie dać się wciągnąć. Duża ilość bodźców, wszechogarniający ruch i pośpiech, brak łąki i lasu- trzeba sobie stworzyć warunki do wyciszenia. Warto więc skupić się na zorganizowaniu tych okoliczności, na które mamy wpływ... czyli na odpowiedniej aranżacji przestrzeni wokół siebie. 

Zachęcam, abyście tak urządzali swoje mieszkania i domy, aby były Waszą ostoją... Waszą wyspą spokoju... enklawą, w której możecie głęboko i prawdziwie odpocząć od świata. Niech Wasze wnętrza będą idealnie dopasowane do Was i tego co dla Was ważne... dla każdego będzie to co innego, dla wielu z Was nie będzie to wcale proste. Dlatego dziś podaję Wam kilka inspiracji.

  • Jeśli uwielbiasz gotować i przyjmować przyjaciół na kolację to zadbaj o wygodną kuchnię i duży stół.

duży stół

  • Jeśli prowadzisz aktywne życie, masz wiele zajęć i niewiele wolnego czasu to zrezygnuj z telewizora; zamiast niego powieś obraz, który będziesz mógł podziwiać z wygodnej pozycji w wolnych chwilach.

obraz zamiast telewizora

  • Jeśli możesz to zamiast telewizora umieść w centrum kominek.

kominek w salonie

  • Jeśli kochasz czytać to koniecznie wygospodaruj komfortowe siedzisko gdzieś na uboczu.

miejsce do czytania

  • Jeśli prawie wcale nie gotujesz w domu, zwykle jadasz na mieście to ogranicz kuchnię do minimum- po co Ci wielka zmywarka i dwudrzwiowa lodówka?

mała kuchnia

  • Jeśli potrzebujesz w domu miejsca do pracy to odpowiednio je urządź.

domowe biuro

To zaledwie kilka przykładów wskazujących drogę i zachęcających do myślenia, mam nadzieję.

Jak dopasować wnętrze do siebie? Po prostu trzeba iść za głosem serca, wybierać te drogi, na które wciąga Was intuicja. Koniec. Kropka. To jest naprawdę tak proste. Nie taplajcie się w tym co wypada, w tym co aktualnie modne, w tym, że wszyscy mają tak- więc niech Wam się nie wydaje, że też tak chcecie...Podejmujcie swoje decyzje, nie bądźcie zachowawczy i jeśli serce Was ciągnie to mu ulegajcie. Nie opierajcie się sercu!

źródło wszystkich zdjęć: https://pl.pinterest.com/

 

 

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Anna Markiewicz] *.dynamic.gprs.plus.pl

    a jeśli potrzebuję ciszy, świeżego powietrza i śpiewu ptaków? Ja nie dałam rady znaleźć tego w stolicy. Miałam blisko do Kampinosu, rowerem mogłam się przedrzeć w ciągu 20 minut...po drodze zaliczając wyziewy wysypiska na Radiowie...w drodze powrotnej też. Nad lasem latały samoloty wyciągające szybowce ich warkot nie cichł nawet na 15 sekund. W domu czekali upiorni sąsiedzi - gotujący kapustę z czosnkiem, palacze, miłośnicy wiertarek i domowych awantur. Miałam bardzo ładne i komfortowe lokum, ale tylko wizualnie, dusiłam się z braku powietrza i hałasu. Uciekłam. Do miejsca, gdzie nie mogę uprawiać swojego cudownego zawodu w takiej mierze, na jaką mnie stać. Ale mam góry, przestrzeń, nad ranem pachnie mokra zieleń, w dzień skoszone łąki, czasem dym z kominka. Widzę Drogę Mleczną z tarasu, a kiedy o świcie myję przed spaniem zęby, tuż obok dachowego okna zawsze towarzyszy mi kos i śpiewa kołysanki. Nie wrócę już do miasta, choćby mi ktoś za darmo dał wymarzony stary dom z granatowymi ścianami i wielkim stuletnim biurkiem...

  • crazyinteriors

    Wyobraziłam sobie te góry, taras i gwiazdy; niesamowicie musi być, gdy ma się to na codzień...dziękuję Ci za ten komentarz; daje do myślenia :)

© Crazy Interiors
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci